wtorek, 14 czerwca 2016

CHOPPER odwiedził fryzjera. Chociaż wcześniej miał już obcinane włosy jednak pierwszy raz zdecydowaliśmy się na takie krótkie obcięcie. Poniżej przedstawiamy CHOPPERA przed i po wizycie w salonie fryzjerskim :-)
 I jak?
POZDRAWIAMY CHOPPER& PUSZEK

8 komentarzy:

  1. Ślicznie wygląda po wizycie u fryzjera. Mój poprzedni piesek, foksterier, wolał wizytę u weterynarza, niż u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. CHOPPER bardzo źle zniósł wizytę u fryzjera. Dla mnie to też nie było przyjemnie. Pani fryzjerka kazała go zostawić samego. Gdy po niego przyszłam zachowywał się bardzo dziwne. Dwa dni nie mógł dojść do siebie.Na szczęście w domu jest bardzo kochany i już mu przechodzi. Dobrze że na jakiś czas mamy spokój z włosami u CHOPPERA. POZDRAWIAMY gorąco CHOPPER& PUSZEK

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie byłam przy obcinaniu pieska u fryzjera. Taka była rada Pani, która go strzygła. Jego nastawienie do fryzjera nigdy się nie zmieniło, oby u Ciebie tak nie było. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że się zmieni narazie mamy to już za sobą. :-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę tego z całego serca, bo wiem jak piesek się stresuje taką niemiłą dla niego wizytą . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pepa jest radosna i przyjazna, to prawda. * Byłaś u mnie przez chwilę Obserwatorem. Już nie jesteś, więc myślałam, że pewno się rozmyśliłaś. Nie mam pojęcia czemu masz problemy z bycia nim :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Owszem udało się, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również dziękuję za tak miłe komentarze. POZDRAWIAM serdecznie

    OdpowiedzUsuń